poniedziałek, 1 stycznia 2018

Żegnaj, stary roku [zdjęcia]


Wyjątkowo, zamiast pisać - pokażę Wam nasz rok na zdjęciach.
I naprawdę nie było łatwo wybrać po jednym z każdego miesiąca.
Te, na których jestem, pstrykał ojciec dzieciom.

poniedziałek, 25 grudnia 2017

Nieplanowane

Kiedy poszłam z Piotrem na pierwsze USG, leżałam na kozetce i czekałam, aż pani doktor puści mi bicie małego serduszka, pędzącego jak pospieszny pociąg.
Ale serduszka nie było słychać.

wtorek, 5 grudnia 2017

Komandos i miłość



- Tyłem - mówię do Piotra, który zamierza zejść z kanapy.
- Ty, ty - powtarza Piotr, ale moją koncepcję bezpiecznego schodzenia ignoruje. Gdyż opracował własną metodę. Skuteczną i nieco bardziej... widowiskową.
A przede wszystkim - swoją.

niedziela, 19 listopada 2017

Kochanie przez słuchanie

Ósma rano, poniedziałek.
Siedzimy z chłopakami w kuchni.
Asia z ojcem dzieciom właśnie wyszli do przedszkola. Witek nieco chory. Został w domu, nudzi mu się, Piotr hula po podłodze. Robię śniadanie, jemy, zmywam, zamiatam podłogę.
Witek mówi.

piątek, 27 października 2017

Po trzecie

Pojechałam wczoraj do Nowego Sącza na konferencję. Z Piotrem, bo jest niezostawialny. Całe trzy godziny spędziłam na... korytarzu, bo podczas konferencji było też robione nagranie. I dziecko, które mówi "bababa" - w nagraniu przeszkadza. Sala do nagrań - wyciszona, podwójne drzwi. Na korytarzu nie było słychać nic. Zupełnie nic.

wtorek, 10 października 2017

Dzień dobry, przyszłam się pożegnać

Taki właśnie miał być tytuł tego wpisu.
Ale nie będzie.

czwartek, 27 lipca 2017

Wakacje, czyli tu kto komu zazdrości




Od miesiąca nie byłam w domu. Siedzę w górach, stając się obiektem zazdrości znajomych, zwłaszcza, gdy dodaję, że nie zamierzam wracać do Krakowa przed końcem sierpnia, zahaczając jeszcze o morze. - Ale ci dobrze! – słyszę. – Też tak chcę!
Nie ma sprawy, dam ci klucze - weź tylko ze sobą moje dzieci.